sobota, 28 listopada 2009

Wyróżnienia

I to dwa.
Pierwsze od Lucynki - „koleżeńskie”.



Dostałam je już po raz drugi, ale równie gorąco jak przedtem za nie dziękuję. Wręczam je tym wszystkim zaglądającym do mnie, którzy jeszcze nie mają go w swojej kolekcji.



Drugie od 2 owieczki – „kreatywne”.


Takie oryginalne jeszcze do mnie nie trafiło. A do tego ma ściśle sprecyzowane zasady przyznawania. W wielkim skrócie - powinnam wytypować aż 10 zasługującyh na nie blogów. To bardzo trudne i zanim się zastanowię, to już wszyscy dookoła będą obdarowani. Postąpię więc wbrew regułom (a co tam, wszak reguły są po to, żeby robić od nich wyjątki) i prześlę wyróżnienie tylko do dwóch osób – Agnieszki z „Myśli i słowa w duszy zapisane” oraz Svety z "Там, где цветет лантана"

Kreatywności na ich blogach co nie miara. Dziewczyny, to dla Was!


PS
Patrycjo, ticon, dzięki Wam nieco inaczej spojrzałam na te dwa kwieciste ciuszki z poprzedniego wpisu. Jestem z nich... zadowolona.

Kwiaty polskie

Na blogu pod dawnym adresem prezentowałam już kilka rzeczy uszytych kiedyś przeze mnie na po-babcinym Singerze. Te, które pokażę teraz, to już chyba moje ostatnie krawieckie wyczyny. Przynajmniej nie mogę sobie przypomnieć, abym jeszcze jakoweś popełniła.

Oto kwiaty po raz pierwszy. Rozprułam wiekową haftowaną sukienkę (była za duża i bezkształtna) i przerobiłam ją na spódnicę i pasek. Wzór spódnicy zaczerpnęłam ze starego wydania Burdy, a pasek wymyśliłam sama, aby wykorzystać resztki.






Haft na tym materiale przypomina mi wzorem nieco te kaszubskie, tylko że tamte zawsze są barwne, a tu króluje połyskliwa czerń.

Oto kwiaty po raz drugi. Z nikomu niepotrzebnego lnianego kuponu powstały szerokie spodnie na lato. Pomysł również pochodzi z Burdy. Te spodnie są dość odważne, więc zakładam je wtedy, gdy jestem w odpowiednim nastroju.




Tak po cichu przyznam się Wam, że kiedy spoglądam na staruszka Singera, to nachodzi mnie niekiedy chętka, aby znów pobawić się w krawcową. Tylko czasu nieco brak...

wtorek, 24 listopada 2009

Skarb Nuli, zwanej Biedronką

Nula, koleżanka, która zna moją pasję i często obserwowała mnie podczas dziergania, podzieliła się niedawno ze mną fotkami swojego „skarbu”. To piękny szydełkowy sweterek - prezent od przyjaciółki. Ciuszek już nie pierwszej młodości, bo ma 10 lat. Jednak trzyma się i wygląda świetnie. Sami zobaczcie...





Zdjęcia zrobiła oczywiście Nula, ale oznaczyłam je swoim logo i dostałam zgodę na publikację.

poniedziałek, 23 listopada 2009

Sonata

Naszło mnie na przegląd włóczkowych zapasów. Efekt jest taki, że mam do sprzedania 4 motki Sonaty w kolorze turkusowym nr 99 firmy Anilux.




Skład: 70% bawełna, 30% wiskoza.

Waga jednego motka: 100 g = 294 m.

Cena jednej sztuki: 5 złotych (cena w pasmanteriach internetowych ok. 7-8 zł).

Opcje sprzedaży - komplet lub pojedynczo (do uzgodnienia); do ceny należy doliczyć koszty przesyłki.





Włóczka jest zalecana na druty 3-3,5 cm, ale nadaje się też do szydełkowania - ja zrobiłam z niej sweterek "Turkusowe puzzle".



Chętnych proszę o informację w komentarzu.

Uwaga: Sonata już jest sprzedana.



PS
Patrycjo, Przemku, Lucynko, dziękuję za komplementy dla „Lodów śmietankowych”.

Witam wszystkich nowych obserwatorów mojego bloga.

sobota, 21 listopada 2009

Lody dla ochłody

Wczoraj Pan Wicherek i Pani Chmurka zapowiadali na dziś słońce. Nastawiłam się więc na sesję zdjęciową właśnie ukończonej spódnico-halki do letniej szmizjerki. Już sobie wyobrażałam, jak ładnie będą przeświecać promienie słoneczne przez ananasowe ażury. A tu klops. Szaro, buro i ponuro. Zatem fotki jakie są, każdy widzi...









Ale nic to. Najważniejsze, że "Lody śmietankowe" są gotowe, a ja mogę się zabrać za następne dziergadła.


---
Metka: 100% bawełna Snehurka, Nit'arna Ceska Trebova s.r.o.; 50x3 cca 30 g 200
Wzór: na podstawie sukienki Escada Sport z kolekcji lato 2008

sobota, 14 listopada 2009

Aforyzm


To zbyt optymistyczne, aby nitka zawsze kończyła się kłębkiem. (Maciej Gardziejewski)

środa, 11 listopada 2009

Copyright wzmocniony

Trafiłam jakiś czas temu w sieci na program graficzny Gimp 2.6. Doszłam do wniosku, że skoro na bloggerze nie ma możliwości zablokowania kopiowania zdjęć, to trzeba by wymyśleć jakieś ciekawe logo, aby zaznaczyć swój teren. Nie bawiłam się w czytanie instrukcji obsługi progamu, tylko poszłam na żywioł. Metodą prób i błędów, przeklikiwania funkcji i cofania niechcianych efektów wyprodukowałam cztery znaczki dla obu blogów.






Na Mgnowienijach są już pierwsze fotki z nowym logo w czarnej wersji http://mgnowienija.blogspot.com/2009/11/bambus-pracujacy.html

A tutaj zdjęcie pomału acz uparcie zmierzającej do celu robótki „Lody śmietankowe” z logo w czerwieni.



I jak Wam się podoba...? Ja jestem nawet zadowolona.

piątek, 6 listopada 2009

Dzyń, dzyń, dzyń...

Staram się nie dać zwariować wszechobecnej ofercie świątecznej w sklepach na długo przed Bożym Narodzeniem. Chcę, aby Święta były wtedy, gdy być powinny. I takie jak być powinny. Dlatego też długo nie zwaracałam uwagi na już dawno dostępne tematyczne pisemka robótkowe. Bo i nie było też nic godnego uwagi. Dałam się w końcu skusić na jedną pozycję. Myślę, że w 90% to ciekawe i ładne pomysły, warte poświęcenia czasu na ich wykonania.




Oto notka o pisemku ze strony wydawnictwa BPV:
Nareszcie trafia do kiosków długo oczekiwany, bożonarodzeniowy numer Szydełkowania! Kto pragnie odmienić swój dom na święta, a także wyczarować choinkę zupełnie inną niż zwykle, powinien się zaopatrzyć w kolorowe, najlepiej błyszczące kordonki i już niebawem zabrać się do pracy. Tyle jest przecież do zrobienia! Kolorowe girlandy na drzwi oraz dekoracje na okna, skarpety, do których święty Mikołaj włoży drobne podarunki, świąteczne obrusy, taśmy i serwetki. Nie zapomnijmy o bombkach - z powodzeniem zastąpią te gotowe, sklepowe. Uroczysty nastrój pomogą wyczarować również inne, niecodzienne ozdoby, podobnie jak wykonane na szydełku zabawki, skarpety, torby czy inne gadżety.

wtorek, 3 listopada 2009

Palce lizać

Wcale nie przesadzam. Taki odruch mam po posmakowaniu prezentu od ticon z "Dłubię sobie".
Zaczęło się od niewinnej wymiany komentarzy, a zakończyło tym, że jestem szczęśliwą posiadaczką 4 słoików powideł. I to jak pięknie ozdobionych.



Teraz to mi nic nie straszne, jak mogę sobie kajzereczkę na słodko-śliwkowo posmarować. Mmmm...



PS
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze na przywitanie.

iwi_ka, cieszę się, że biżuteria candy już do Ciebie dotarła i że jesteś zadowolona. Dziękuję za schemat narzutki.

niedziela, 1 listopada 2009

Galeria cz. 5

Oto biżuteria - z koralików, kamieni i włóczki...

















Galeria cz. 4

Oto dodatki...


Szal "Ekologiczny"
Beret "Malinowy chruśniak"
Rękawiczki "Czekoladowe"


Szal "Ecru"
Rękawiczki "Łososiowe"


Cdn.

Galeria cz. 3

Oto spódnice (jak narazie tylko dwie; trzecia - w trakcie powstawania)...


"Gorzka czekolada" "Bordeaux"
Cdn.

Galeria cz. 2

Oto bluzki, sweterki...

Sweterek "Moherek"
Bluzka "Skarpetkowy melanż"
Kamizelka "Graphite Bright"
Top "Łosoś na topie"
Tunika "Rafa koralowa"
Bluzka "Malinowy sorbet"
Sweter "Creme de la creme"
Sweter "Turkusowe puzzle"
Sweter-kamizelka
Cdn.



Na dobry początek...

...postanowiłam w kilku kolejnych postach pokazać większość moich, zamieszczonych na starej stronie, dziergadeł. Taka mała galeria. Proszę sobie pooglądać. I komentować do woli :)

Oto serwetki, od których zaczęłam przygodę z szydełkowaniem...










Cdn.