


To są moje prezenty świąteczne: włóczka Prima 21 (bambus i wełna z merynosów), włóczka Eco Cotton 10 (100% bawełna), próbki Alpaca Silk Aran i Baby Cashmerino oraz mleczna czekolada Lindt. Nasłażdajus (tylko to rosyjskie słowo oddaje moje samopoczucie), że takie piękności-smaczności mam. Co do włóczki, już snuję plany szydełkowe, a czekoladą będę się zajadać przy ich realizacji.
A Wy co dostaliście miłego pod choinkę?
PS
Pięknie dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne!
Przemku, te włóczki mam poniekąd dzięki Tobie, bo jakiś czas temu wspomniałeś na swoim blogu o pasmanterii internetowej
Art-Bijou, w której można je zamówić.