sobota, 20 lutego 2010

Prawie wiosenna uwertura na cztery ręce

W ten "uroczo" mglisty dzień stwierdzam, że do wiosny zostało już tylko 29 kartek do zdarcia w kalendarzu. To pozytywna myśl. Ale jest i negatywna strona zjawiska zaokiennego. Niemal angielska aura nie sprzyja robieniu fotek, a tu parę pomysłów i rzeczy czeka na minisesje. Cóż, odkładam to na później.

Aby odgonić pochmurne myśli, pooglądałam sobie propozycje na sezon wiosna-lato 2010. W Solarze (tak, tak, Pimposhko :))...




...i u Sonii Rykiel, która stworzyła kolekcję specjalnie dla H & M...



Obejrzyjcie sobie w wolnej chwili przepiękne kwiatowe motywy na sukienkach, nasycone słońcem nadmorskie plenery i optymistyczne pasiaste dzianiny na wirtualnej paryskiej ulicy, otwierającej się jak obrazki w składanych książeczkach dla dzieci. Od razu lżej się robi na duszy.
***
W kwestii szydełkowania (nie wypada o tym nie wspomnieć, wszak to blog robótkowy) na razie nic nowego nie pokażę, bo po wczorajszej przymiarce parę rzeczy w "Cappuccino" jest do poprawy. Chcę w tej bluzce chodzić, a nie położyć ją na półce w szafie, żeby mnie straszyła i wywoływała wyrzuty sumienia zmarnowaną włóczką. Zatem zmiany są konieczne i jeszcze nieco potrwa doprowadzenie całości do perfekcji.
I tu właśnie pojawia się wątek tytułowych czterech rąk. Wczoraj w pracy usłyszałam rozmowę dwóch pań, które zgodnie stwierdziły, że każda kobieta powinna mieć ich właśnie tyle, aby podołać wszystkim obowiązkom domowym i dodatkowym zajęciom. Ja się w zupełności z tym zgadzam i poproszę taką zapasową parę, aby szybciej szydełkować :)
Cześć pracy, rodacy!

3 komentarze:

  1. kreacje na wiosnę zapowiadają się całkiem nieźle :) a jesli chodzi o dodatkową parę rąk to zdaje się, że każda robótkująca by jej potrzebowała, tak samo jak i solidny zapas wolnego czasu :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. A powiem Ci, ze ostatnio przeglądałem nową kolekcję H&M-u ;) Koocham ten sklep :D \Tak, dodatkowa rąk by się przydała...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Oj dopiero sie zauwazylam. Po wizycie w Polsce nadrabiam zaleglosci blogowe. W Solarze owszem bylam, ale sie oparlam pokusie. Jest jedna bialo czarna sukienka ktora bardzo mi sie podoba (mam podobna z kolekcji zimowej 2008 w ktorej zawsze dostaje komplementy). Generalnie w tym sezonie maja raczej nie moje kolory.

    OdpowiedzUsuń na zawsze