niedziela, 28 marca 2010

Błękitne Nic

Oto bezimienny, rosyjski oryginał...


A to moja wersja, którą wraz z koleżanką z pracy, bawiąc się słów fakturą i sytuacją, nazwałyśmy "Błękitne Nic"...






Bluzka dziergała się szybko i bardzo przyjemnie. Myślę, że to zasługa niesamowitego, energetyzującego i jednocześnie wyciszającego koloru włóczki oraz szalenie prostego wzoru. Schemat miałam w pamięci już w trakcie robienia drugiego lub trzeciego elementu.
W porównaniu do wyjściowego modelu, w moim zmieniłam liczbę kwadratów - dodałam jeden pas na dole korpusu i jeden na dole rękawów, tak że wyszły odpwiednio długości do połowy bioder i 7/8. Modyfikacje te były potrzebne, ponieważ moja Snehurka jest cieńsza od włóczki oryginalnej. Zmieniłam również sposób łączenia poszczególnych kwadratów, aby uniknąć podwójnych, źle układających się łańcuszków między nimi.
Ponieważ w opisie nie znalazłam ani słowa na temat wykończenia modelu, to pikotki na około dekoltu, dołu bluzki i rękawów są wyłącznie moją inwencją. Myślę, że takie delikatne i nieprzeładowane najlepiej tu pasują.
Wzór, mimo że mocno ażurowy, jest jednak niezłym materiałożercą - z 10 sporych motków włóczki zostały mi tylko trzy i kawalątek nitki z czwartego.
"Błękitne Nic" prezentuję z żakietem, do którego praktycznie od samego początku było szydełkowane. To będzie taki mój niekonwencjonalny zestaw biurowy na ciepłe dni.
PS
Z okazji leniwej niedzieli krótki tekst do przeczytania

16 komentarze:

  1. Dobre mi "Nic" Bluzeczka przepiękna ! :) Cudo ! Co teraz na tapecie? ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Błękitne nic...wygląda rewelacyjnie...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. To jest raczej śliczne "Błękitne Coś".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. aaaaaaaaaaaale pięęęęękna!!!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Śliczna bluzeczka! Też uważam, że to jest coś, a nie nic. I to Coś przez duże "C".Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Piękna, taka delikatna niczym obłoczek. ~^^~ Zainspirowałaś mnie do dokończenia szydełkowej robótki, która leży u mnie od zeszłego roku nieruszona, a naprawdę niewiele mi zostało! ^^

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Wiesz, jak zaczynałaś to właśnie pomyślałam, że robisz tę bluzeczkę. Ponieważ też się do niej przymierzałam i przerabiałam te kwadraty, wzorek był mi znany :) Niestety, nie zrobiłam jej dotąd bo nie mogłam wpasować się z rozmiarem włóczki.
    W Twoim wykonaniu bluzeczka jest prześliczna, śmiem twierdzić, że o wiele ładniejsza od oryginału!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Piękna bluzeczka!
    A gdzie szukać schematu?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Cudne to "Błękitne nic"!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Bardzo ładna bluzeczka,taka delikatna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Śliczna bluzeczka. Popatrz, że nie trafiłam z tym bolerkiem... ale muszę przyznać, że na tę bluzeczkę nigdy przedtem się nie natknęłam...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Bluzeczka wręcz zjawiskowa, możesz być z niej dumna :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze