Dziewczyny przy pracy...
Honorowy gość spotkania - lalka przywieziona przez Brahdelt...
A na koniec moja najnowsza robótka. Muszę przyznać, że w trakcie spotkanie całkiem sporo mi jej przybyło. I nie byłam jedyną szydełkującą osobą.
Do zobaczenia na następnym Szarotkowie!
jak ja zazdroszczę wam takich spotkań...pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeA mnie przybyły tylko dwa okrągłe elementy, nie napracowałam się... *^v^*
OdpowiedzUsuń na zawsze