Oto Missoni z szydełkowymi szalami i sukienkami w barwach ochronnych oraz bardziej kolorowymi patchworkowymi otulaczami...
...oraz Louis Vuitton z niezwykle kobiecym zestawieniem króciutkich kardiganów i bluzeczek z rozkloszowanymi spódnicami...
Te i inne kolekcje można obejrzeć na forum Styl.pl, skąd skopiowałam zdjęcia.
Oba pomysły przypadły mi do gustu i uważam, że z małymi modyfikacjami nadają się do wykorzystania na codzień. A co Wam bardziej się podoba – Missoni czy Vuitton?
очень интересно! Пестрые модели для нашей повседневности были бы слишком ярки, а вот три последние можно прямо с подиума - в жизнь! :)
OdpowiedzUsuń na zawszezdecydowanie Vuitton :)
OdpowiedzUsuń na zawszetakie spódnice są dla mnie idealne (dzięki nim wygląda jakbym miała talię i biodra na swoim miejscu), małe sweterki/bluzeczki uwielbiam, więc nic tylko dziać, szyć i nosić! :) dzięki za inspiracje
ja też stawiam na Vuittona! i na kobiecość :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMissoni trochę szaleje, a z kolei Vuitton nie ma własnych pomysłów, tylko musi sięgać do mody lat 50-tych i 60-tych, hm... Jednak dla mojej figury wybieram propozycję nr 2. ~^^~
OdpowiedzUsuń na zawszepozmieniałabym troszkę i w zależności od nastoju można się odziewać bardziej kobieco lub bardziej workowato ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze