niedziela, 15 sierpnia 2010

Agat mleczny

Jak już wspominałam, wśród moich dawnych allegrowych zakupów był agat mleczny. A dokładnie trzy sztuki, różowiutkie jak świnki trzy. Zamawiając te kamienie, nie zdawałam sobie sprawy, jak duże i dość ciężkie mogą one być. Nie wiem, o czym ja wtedy myślałam, bo przecież sprzedawca podał dokładne wymiary. Do tego okazało się, że dwa są prawie jednakowe, a trzeci nieco z innej bajki - bardziej oszroniony. I jak na razie tylko ten ostatni znalazł swoją przystań na gotowym łańcuszku.
E voila!


 
   
PS
Dziewczęta, dziękuję za komplemety dla poprzedniej biżuterii i biurowej stylizacji ")

2 komentarze:

  1. fajnie, że naszyjnik "podpasował" do tej prześlicznej torebki...

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja myślałam, że agaty to tylko ciemne występują; moja wiedza ogranicza się do jednego który posiadam ;)
    Torebkę nabyłaś cudną!

    OdpowiedzUsuń