Czym? Nie czym, tylko kim. A moją zdolną koleżanką z pracy się chwalę. Otóż Asia jest niedościgniona w dzierganiu serwetek, zazdrostek i wszelakich ozdób domowego zacisza. Oto kilka jej prac, które sfotografowałam podczas naszego babskiego spotkania w zeszłą niedzielę...
...oraz koteczka Kita...
A propos Kity, Asia stwierdziła, że to już chyba standard, że dziergające kobitki mają w domu koty ")
A Wy też macie takie zdolne osoby w swoim otoczeniu?
Jak dla mnie kojący widok i jakże kojące zdolności w domowym zaciszu. Myślę sobie, że każdy z nas ma jakieś zdolności, których jeszcze nie odkrył. Być może te zdolności tylko czekają na odpowiedni moment by się ujawnić:)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo niestety wokół mnie brak osób, które mają podobne zainteresowania do moich. Dlatego tak bardzo zawsze cieszę się ze spotkań z osobami mającymi blogi robótkowe. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń na zawszeps też mam kota
ani jednej, niestety:(
OdpowiedzUsuń na zawszeMoja siostra dzierga piękne rzeczy, głównie wielkie obrusy i serwety; muszę kiedyś pokazać jej prace na blogu :)
OdpowiedzUsuń na zawszezapraszam do zabawy. Szczegóły u mnie na blogu:)
OdpowiedzUsuń na zawszeMoim faworytem - torebka! (I kot *^v^*)
OdpowiedzUsuń na zawszeMoja babcia kiedyś robiła piękne rzeczy głównie haftem Richelieu, niestety odeszła kilka lat temu, ale zostało mi po niej kilka obrusów i gruba teczka z wzorami.