W poprzednim tygodniu przyszłam do pracy w bordowej szydełkowej spódnicy. Zachwyciła się nią moja koleżanka Małgorzata i zapytała, czy umiem też robić serwetki. I tak, od słowa do słowa, obiecałam, że wyszydełkuję dla niej serwetkę na ławę. Robótka skończona, w piątek trafi do właścicielki, a Wam już dziś prezentuję fotki...
A propos - cytat ze Zbigniewa Hołdysa: "Życie to jest koronka tkana przez panią z Łowicza. Każdy węzełek
jest samodzielnym węzełkiem i coś tam znaczy, a suma węzełków daje serwetę."
---
Metka: Snehurka (ta sama, co w "Słomkowym topie"), wzór "Burda Special 2/96".
Śliczna serwetka! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszepiękna serweta. Na pewno zachwyci koleżankę...
OdpowiedzUsuń na zawszePiękna i chyba nie taka mała ta serweta-koleżanka z pewnością będzie zadowolona.
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo orginala serweta:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSerweta bardzo ładna :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Ładna serwetka, na pewno spodoba się koleżance:)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo ładna :) jestem przekonana, że koleżance też się spodoba.
OdpowiedzUsuń na zawsze