14 października, koncert Devy Premal, Mitena i Manose w warszawskim klubie Stodoła.
Dzięki niesamowitemu splotowi okoliczności kupiłam bilet w ostatniej chwili, po niżeszej cenie, i wraz z innymi wielbicielami jogi mogłam śpiewać mantry w sanskrycie, po angielsku i w rytm bluesa. Przeżycia... bezcenne.
Jeśli ktoś jest ciekawy, o czym piszę, zapraszam na stronę
Devy i Mitena oraz do poczytania o sile mantry na portalu
Prana World. A ja, po sesji jogi na kręgosłup, idę praktykować weekend ")
Namaste!
0 komentarze:
Prześlij komentarz