środa, 10 listopada 2010

Integracja

Inregracja po raz pierwszy.
W ubiegłą niedzielę odbyło się ostatnie (prawdopodobnie) w tym roku Szarotkowo. Było drutowanie, szydełkowanie, włóczek mizianie i kupowanie, smakowanie ciast i ciasteczek, plotkowanie. A przyszło nas dużo - jak na załączonym obrazku...


Przy okazji udało mi się pozbyć kilku niepotrzebnych motków bawełny i dostać za darmo dwa moherowe w pięknym bladym błękicie. Co z nich powstanie, jeszcze nie wiem. Na razie cieszą oko.


Integracja po raz drugi.
Za sprawą Iwony z bloga "Drutoterapia", która założyła na Facebooku stronę "Spotkania robótkowe online". Czyli takie nasze Szarotkowo, tylko że wirtualne. Na pierwsze nie zalogowałam się, ponieważ wróciłam późno do domu. Ale obejrzałam posty uczestniczek ze zdjęciami ich robótek. Pomysł odniósł sukces i już szykuje się następne spotkanie 18 listopada, w którym zamierzam wziąć udział. Szczegóły na blogu Iwony i oczywiście na FB.


Integracja po raz trzeci.
Tym razem jednak nie związana z dzierganiem. Otóż jutro z samego rana wyjeżdżam z moją szkołą jogi na obóz na Mazury i będę praktykować asany, hopsasany, wszystkie zwierzakowe pozycje, oddechy, wydechy, Om Healing i sama nie wiem co jeszcze. Tak więc zabieram moje zabawki i Namaste, kochani!




PS
CU@5, dziękuję za podpowiedź. W wolnej chwili poczytam o magic loop i zastosuję ją.
Pimposhko, mitenki nie są cieniowane; myślę, że to gra światła.

3 komentarze:

  1. W niedzielę zaanektowała mnie rodzina i nie było jak się wykręcić na Szarotkowo...
    Odpoczywaj w wygibasach! *^v^*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Kurcze może i ja w końcu powinnam się wybrać na Szarotkowo...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Jak to jest z Szarotkowem w ogóle? Trzeba być zaproszonym? Umieram z ciekawości, bo ja tak tylko wirtualnie się udzielam, a chętnie bym to zmieniła.
    Cieszę się, że podpowiedź sie przyda:)
    Udanego wyjazdu!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze