...i otrzymałam korpus "Cappuccino", który wygląda tak...
Korpus jest po kilku poprawkach i dopasowaniach do właściwego rozmiaru, więc bystre oko na pewno wypatrzy różnice względem fotek w poprzednich postach. Na kolorystykę proszę zbytnio nie zwracać uwagi, bo zdjęcia robiłam w różnym oświetleniu i miejscu.
Jeśli podążymy dalej tropem matematycznym, z prostego rachunku wyjdzie, że korpusowi brakuje już tylko rękawów. Jednak ten rachunek jest tylko pozornie prosty, ponieważ nad wzorem tej części bluzki muszę jeszcze popracować. A tak naprawdę nabrać na to ochoty. Dla odetchnięcia, wzięłam się zatem za szal "Koralowe otulenie" i teraz on jest moją robótką podróżną.
PS
isia511, ticon, Wando, 2owieczki, reni, Patrycjo, dziękuję za przyłączenie się do rozmyślań robótkowych.
Na koniec zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z wydarzenia, co się zwało "Tribal w muzeum", miało miejsce wczoraj w warszawskim Muzeum Etnograficznym i wzięła w nim znaczący udział (wraz z zespołem "Ouled Nail") nasza Herbatka, autorka bloga Herbimania.
http://mgnowienija.blogspot.com/2010/02/tribal-w-muzeum.html