Kilka dni temu przejrzałam moje całkiem spore zasoby fotek i wzorów szydełkowych. Wybrałam spośród nich te, które najbardziej przypadły mi do gustu i które zamierzam w przyszłości - bliższej lub dalszej - wydziergać. Powstała taka top lista. Prawdopodobnie ulegnie jeszcze małej modyfikacji - pewnie coś dodam, a coś innego odrzucę. Ale jak na razie wszystko, co warte uwagi, prezentuje się razem tak...

Postanowiłam też sobie zabrać się za nową robótkę dopiero wtedy, gdy wyszydełkuję "Koralowe otulenie". Jednak przez to, że zmodyfikowałam nieco wzór, głowię się teraz nad udanym zakończeniem szala. Średnio mi to idzie i szal nabiera mocy urzędowej. W tej sytuacji oczywiście na warsztat wzięłam nową rzecz. Co to takiego? - wszystko okaże się w swoim czasie.
A skoro o czasie mowa, to ja bardzo, ale to bardzo poproszę o wydłużenie doby. Kto z robótkowiczów też jest za tym postulatem - ręka do góry. Postulat można podpisywać w komentarzach :)
PS
beso_78, Przemku, Patrycjo,CU@5 , kriss, Małgorzato, cieszę się, że spodobała się Wam moja bajka, tzn. czapka :)
Brahdelt, dokupiłam beżowy motek z dwóch powodów: 1. wrzosowe już się wyprzedały i na razie ich brak; 2. chciałam, aby czapka pasowała kolorystycznie do szala, na tle którego ją fotografowałam.
Anno, czapka jak najbardziej będzie przeze mnie noszona, bo i szal, o którym wyżej wspomniałam, należy do mnie, ale autoportretów na blogu nie będzie.
Lucyno, świetnie, że zwróciłaś uwagę na resztki włóczki. Specjalnie wrzuciłam tę fotkę. Może masz jakiś ciekawy pomysł na ich wykorzystanie? Czekam na propozycje.