Tak w ramach rozrywki, postanowiłam zmierzyć się z tematem, który zapodała na swoim blogu
Effcia - 60 rzeczy, które powinny ci się przydać przynajmniej raz w życiu.
Przeleciałam w myślach zawartość mojej starej trzydrzwiowej szafy i oto, co mi wyszło.
1. Mała czarna
Posiadam, a jakże. Kupiona w ostatniej chwili na zabawę sylwestrową kilka lat temu. Skromna, a jednocześnie efektowna. Tylko nie wyobrażam jej sobie z golfem i balerinkami - jest za elegancka na takie zestawienia.
2. Koszula
No mam, w większości białe - lniane lub bawełniane. Lubię nosić z tank topem pod spodem - taka letnia, lekko sportowa wersja do biura. Nad niebieską koszulą nigdy się nie zastanawiałam, a przecież to mój kolor...
3. Garnitur
Myślałam, że to jest nazwa dla męskiego zestawu odzieżowego: marynarka i spodnie, ewentualnie z kamizelką. Damskiej wersji jednolitej nie posiadam, ale z tego, co mam - oddzielnie spódnice i żakiety - da się skomponować całość na oficjalne okazje.
4. Dżinsy
Oczywiście mam kilka par w różnych fasonach. Faktycznie ponadczasowa rzecz.
5. Spodnie
Normalne spodnie też są u mnie w szafie, i to całkiem sporo, z różnych materiałów, na różne okazje i pory roku. Chyba kiedyś będę musiała policzyć, czy przypadkiem nie jest ich więcej niż spódnic.
6. Rybaczki
Podobają mi się, lubię w nich chodzić, tak więc mam - i dłuższe, i krótsze, i dżinsowe, i normalne.
7. Kurtka
Hm, skórzanej kurtki (taką rekomendują) nigdy nie zamierzałam kupować. Żakiet to i owszem, ale się rozmyśliłam. Mam właśnie kilka żakietów, które spełniają czasem rolę kurtek. I sweterki też w ten sposób użytkuję.
8. Biały t-shirt
Kilka sztuk. Po prostu uniwersalne.
9. Płaszczyk
Właśnie nabyłam na letnich wyprzedażach taki akuratny, w bezpiecznym i ulubionym kolorze beżowym. Czeka na swoją kolej. Nie powinnam się rozczarować, bo jest z dobrej firmy. Obok niego wisi czekoladowy zamszaczek, który ładnie podkreśla kolor moich włosów.
10. Trencz
Skoro są dwa płaszcze, to po co mi trencz...?
11. Kurtka sportowa
Jedna sztuka. Mało w niej chodzę, ale się przydaje.
12. Spódnica do kolan
Do kolan, za kolana, przed kolana - do wyboru, do koloru. Ostatnio często zakładam, chłodniej w nich w te upały.
13. Spódnica a la klosz
Mam taką, którą kiedyś nazywało się "nie trać czasu", a dziś chyba "zakładana". Jest z jednego kawałka materiału, niezszytego, i trzeba się nią owinąć i zawiązać. Jak się dobrze zakręcić, to klosz jest :)
14. Prochowiec
Tak samo jak trencz, nie występuje w mojej garderobie.
15. Czarny kaszmirowy golf
Nie lubię czarnego koloru tak blisko twarzy, więc zapytam, czy golfy w innych kolorach i bawełniane się liczą?
16. Sukienka t-shirt
Rozpatrywałam taką wersję z powodu żaru lejącego się z nieba; nawet znalazłam w sklepie, ale po przymiarce zrezygnowałam. I tak chodziłabym w niej tylko po domu. A w moich czasach licealnych była inna moda i takie coś jak sukienka t-shirt nie istniało.
17. Białe spodnie w stylu marynarskim
Obecne, miałam na sobie wczoraj.
18. Bluzka z dekoltem w łódkę
Samodzielnie taką wyszydełkowałam, to jest moje "Błękitne Nic".
19. Marynarski top
Podoba mi się morska stylizacja, ale jak na razie mało u mnie takich rzeczy.
20. Bluza z kapturem
Pozbyłam się, bo z pewnych rzeczy się wyrasta. Dwa swetry z kapturami pozostały na półce.
21. Futro
Teraz nie mam, a co było wcześniej - przemilczę, aby mnie PETA nie zlinczowało.
22. Lniana sukienka
Są dwie - szmizjerka i na ramiączka. Pierwsza doczekała się szydełkowej halki z powodu wysoko umieszczonego dolnego guzika.
23.Ciepły szal
I to nie jeden. Kupionych mam kilka, pasują do wielu ubrań niezależnie od pory roku. No i trzy wydziergałam. Planuję następne, bo szaleńczo lubię się poowijać.
24. Kabaretki
Owszem, ale takie przekorne nabyłam - w cielistym kolorze.
25. Kaszmirowe skarpetki
Mało chodzę w skarpetkach.
26. Rękawiczki
Identyczny stan posiadania jak w przypadku szali.
27. Beret
Patrz - pkt. 23 i 26.
28. Kobieca sukienka
Większość moich sukienek jest właśnie taka, a najbardziej dwie - letnia we wzór paisley i czarna wieczorowa z cekinami.
29. Skórzany żakiet
Jak już wspominałam, nie kupiłam takowego.
30. Góralskie skarpety
A po co mi one? Góralskie to ja wolę kożuchy i oscypki.
31. Olbrzymia, flanelowa piżama
W tej kwestii nie chcę być jak Bridget Jones. Śpię tylko w koszulach, koszulkach lub... :)
32. Odrobinę zbyt krótka sukienka
Moja jest w panterkę. I tyle, resztę to trzeba zobaczyć.
33. Kaloszki
Nie gustuję. I chyba dlatego zdarza mi się przemoczyć nogi...
34. Halka z prawdziwego jedwabiu
Już nie istnieje. Dłuższa historia...
35. Obciskające matki
Nie odczuwam potrzeby wzbogacania nimi mojej bielizny i myślę, że tak pozostanie.
36. Odważny biustonosz
Jest, a jakże. Majteczkom do kompletu też odwagi nie braknie.
37. Ciepłe majtasy
I tu znów jestem przeciwna, jak w przypadku ohydnej flanelowej piżamy.
38. Czarna koronkowa bielizna
Moja jest czarno-różowo-koronkowa.
39. Porządny portfel
W torebce przebywa od dawna, zanim jeszcze zaczęłam sama zarabiać.
40. Okulary przeciwsłoneczne
W słoneczną pogodę nie wychodzę bez nich z domu. Kiedyś jedne mi się zapodziały i zanim się znalazły, przeżywałam czarną rozpacz w kratkę.
41. Sznur prawdziwych pereł
Jeśli ma być, to jest. Rzadko go zakładam. Może będę nosić jako bransoletkę, bo jest dość krótki.
42. Coś delikatnego i starego
A to jest niezła zagwozdka. Nie wiem...
43. Bardzo odważne szpilki
Jedyne szpilkopodobne buty to te, w których tańczę salsę. Nogę wyzgrabniają, że hej!
44. Kamea
Jeszcze nie mam.
45. Zegarek
Od dawna nie zakładam. Sprawdzam czas na komórce lub w komputerze.
46. Olbrzymi pierścionek koktajlowy
Mój jedyny pierścionek jest srebrny, z cyrkonią i ma 20 lat. Do zalecanego stylem mu daleko. Ale skoro ów koktajowy zawsze jest w stanie pocieszyć, to trzeba się będzie zastanowić nad nim :)
47. Jedwabna apaszka
Kupiłam taką w Zakopanem, do pana z firmy "Na jedwabiu malowane". Pokazywałam ją na starym blogu. A pana można spotkać na jarmarkach w całej Polsce. Ma kramik ogrodzony jedwabnymi parawanami.
48. Biżuteria po babci
To mogłaby być ta kamea, gdyby taka w ogóle istniała...
49. Maleńka dekadencka torebka na wieczór
Maleńka - tak, dekadencka - nie. Czemu? - bo nie, i już.
50. Bardzo szeroka opaska
Ma być kołem ratunkowym, kiedy nie można umyć włosów. No co jak co, ale włosy to ja wolę umyć, niż straszyć ludzi.
51. Duża miękka skórzana torba
Wypisz-wymaluj większość moich torebek.
52. Coś od Chanel
Na razie mam próbkę perfum. To zawsze coś :)
53. Rzymki
Z tego co, wiem, to ten rodzaj sandałków jest nazywany "rzymiankami". Do te pory niezbyt mi się podobały, a jak zmieniłam zdanie, to w sklepach nie ma żadnych ładnych...
54. Kolczyki koła
Uszy nieprzekłute, a zatem alternatywą jest kolekcja wiszących klipsów.
55. Balerinki
Ulubione buty. Gratulacje dla tego, kto je wymyślił.
56. Sukienka wieczorowa
Już o niej napisałam przy okazji kobiecych sukienek.
57. Sukienka szmizjerka
Zapomniałam, że mam takie dwie, obie lniane.
58. Szpilki
To nie do końca moja bajka. Wolę niższe obcasiki.
59. Męskie dodatki
Przychodzi mi do głowy wyłącznie kamizelka. Chciałabym kupić, względnie uszyć, taką pasującą do bluzek koszulowych. Ach, zaraz, mam jeszcze jedwabny krawat po dziadku. I nawet wystąpiłam w nim na zakończenie studiów podylomowych. Czyli ta kwestia zaliczona.
60. Seksowna i elegancka bielizna
Ma się rozumieć, to podstawa.
W sumie bilans wychodzi na plus. Poza małymi wyjątkami, w mojej szafie mieści się wszystko to, co kobiecie jest niezbędne do przetrwania. Przepraszam, do ubrania :)
Która z Was jest teraz chętna do przeanalizowania swojej garderoby?
PS Tak a propos - fotka napisu na topie, który niedawno kupiłam, aby ćwiczyć w nim jogę
http://mgnowienija.blogspot.com/2010/07/motywacja.html