Są trzy.
Pierwsze - robótkowe. Udało mi się na zakończenie aktywnego weekendu rozgryźć ażurowy listek, bo coraz bardziej pociągają mnie tego typu wzory.
Drugie - kondycyjne. W tę sobotę razem z dwiema koleżankami przebyłam po raz kolejny 10-kilometrową trasę Ecco Walkathonu (fotki są tutaj).
No i trzecie - jogowe. Moja nauczycielka skonstatowała ku mojej radości, że mój kręgosłup wydłużył się i wygląda znacznie lepiej, niż gdy zaczęłam ćwiczyć. I to by się zgadzało, bo dzięki rozciągającym asanom przybyło mi... 1,5 cm wzrostu. Chyba będę musiała dowód uaktualnić ")
PS
FairyWitch, te dwa motki Rowana to bonus, który dostała koleżanka do zamówienia. A próbniki należały do tuptup, która prowadzi sklepik z włóczkami.
:) fajnie.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też niedawno "nauczyłam się" ażurów ^^
A joga to fajna sprawa, może kiedyś wreszcie się gdzieś zapiszę, bo samej w domu nie mam zacięcia by ćwiczyć.
A tuptupową poznałam- super i pani i sklepik, no i kot!
ciekawy ten wzorek
OdpowiedzUsuń na zawszeładny liść :)
OdpowiedzUsuń na zawszezaskoczyłaś mnie - nie wiedziałam, że przez jogę można urosnąć!
Bardzo ciekawy wzór liścia. Inny niż znam. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczny ten listek, taki delikatny.
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluję rozciągnięcia, dobrze, że ja nie ćwiczę jogi, już więcej centymetrów nie potrzebuję. ~^^~
Bardzo fajny listek:) a ile satysfakcji daja takie ażury:) coś o tym wiem, bo sama je kocham, i wbrew pozorom nie są tak mega skomplikowane jak by się wydawało:)
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
agadzieje