Tak mi się spodobał wzór na prościuchny i efektowny kwiatek, że wydziergałam następny.
Pasuje do granatowych rybaczek, i do jeansów różnistych, i do granatowego ulubionego topu, i do bluzki marynarskiej. I utwierdził mnie w przekonaniu, że jednak coś umiem na tych drutach uścimbolić. Bo się zdołowałam, bo mi jeden dobrze się zapowiadający projekt nie wyszedł (Szarotkowiczki mogą kojarzyć, który to był).
Hm... małe formy też są ważne. Bo małe jest piękne. Kropka.
PS
Kalino, dziękuję za życzenia. Maszynę sobie odpuszczę, marzę o innym akcesorium dziewiarskim. A za Twój pled trzymam kciuki.
malaala, nie oszukali mnie. Po prostu nie przewidzieli, że ktoś może mieć łóżko nie od nich.
---
Metka: ostatki włóczki Superwash merino Artesano (kolor 6416), druty bambusowe nr 3, zapięcie do broszki, niewymiarowy agat i koralowa drobnica.
fajny :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAno w sumie tak!!!;) Cóż są zarozumiali ;) Kwiatek świetny ,też uważam ,że małe jest piękne ;)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawsze