Mój drugi sweterek na drutach. Pierwszy raglan. Pierwszy pasiasty.
Ma trochę błędów, ale i tak jestem z niego zadowolona. Zresztą na błędach dziewiarka się uczy.
Powstał na bazie rozpiski Effci do kardiganu Lisa. Moje modyfikacje to ażurowy raglan, rezygnacja z wstawki francuzem w pasie, zamiana ryżu na pończoszniczy i rękawki 3/4.
A skąd "Wesoły marynarz"? Ano stąd, że z klasycznego marynarskiego zestawienia wyrzuciłam biel i czerwień i zastąpiłam je ecru z różem oraz przyszyłam dwa różne guziki.
Dodam jeszcze, że jestem bardzo zadowolona z włóczki Catania Fine z firmy Schachenmayr nomotta. Kardigan najzwyczajniej w świecie uprałam w pralce z innymi bawełnianymi rzeczami. Nie blokowałam go, suszył się na płasko i po wyschnięciu miał dokładnie takie rozmiary jak powinien.
---
Metka: 3 motki Catania Fine 1009 (ecru), 2 motki Catania Fine 1013 (granat), niecały motek Begonia 0075 (róż), druty bambusowe nr 3, 2 guziki z metek od ubrań z Jackpotu.
a skad masz takie bajeranckie guziki . Fajniusi.Brawo .
OdpowiedzUsuńSuper! Guziczki bardzo ciekawe ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://mojepasje-betinaa40.blogspot.com/
Świetny jest ten dodatek różu. Zaskakuje i ożywia motyw, po którym spodziewamy się klasyki, super! *^v^*
OdpowiedzUsuńSuper sweterek!
OdpowiedzUsuńNo bardzo pięknie Ci wyszedł sewterek:) Guziki fajowe:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietny sweterek. Bardzo mi się podoba...
OdpowiedzUsuńśLICZNY ALE CHYBA TROSZKĘ GO TRZEBA BYŁO PODŁUBAĆ :)
OdpowiedzUsuńFajny sweterek choć jakby nie "w moim stylu" ale... Generalnie ciekawy pomysł...:)
OdpowiedzUsuńWszystkim bardzo dziękuję ")
OdpowiedzUsuń