sobota, 14 stycznia 2012

Spóźniony Mikołaj

Ale nic to, że spóźniony. Ważne, że prezent dał od serca.



Mikołajem była moja koleżanka z pracy, która w wolnych chwilach zajmuje się plątaniem takich ślicznych naszyjników. Ten dla mnie idealnie pasuje do letniej sukienki orsayki.

6 komentarze:

  1. no proszę, za oknem jakiś śnieg, czy coś, a u Ciebie znów latem zapachniało ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Bardzo ładny naszyjniczek. Mikołaj zawsze jest mile widziany:) Nawet w lipcu jest miło gdy przyjdzie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Wow ale idealne dopasowanie kolorów!!!!Zresztą przepięknych!!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. piękny zestaw kolorów

    odezwij się do mnie mailowo, sprawę mam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze